Telefonia

26Telefonia jest działem telekomunikacji zajmującym się przesyłaniem dźwięków na odległość, głównie mowy, między co najmniej dwoma abonamentami sieci telefonicznej za pomocą urządzeń teleelektrycznych. Dzięki mowie abonenta nadającego, przetwarzane są w mikrofonie aparatu telefonicznego, na sygnały, które przechodzą kablem telefonicznym. Następnie są one przetwarzane przez słuchawkę drugiego telefonu z powrotem na dźwięki mowy, które słyszane są przez abonamenta odbierającego. Tworzeniem dróg połączeniowych zajmuje się telekomutacja, a przesyłanie sygnałów teletransmisja. Połączenie telefoniczne tworzone jest za pośrednictwem łącznic telefonicznych sterowanych sygnałami wytwarzanymi przez tarczę numerową lub klawiaturową aparatu telefonicznego. Pasmo przepustowe przenoszenia wiadomości tekstowych jest zwykle ograniczone do zakresu 300-400 HZ, umożliwia to jednak dostarczenie dość zrozumiałej mowy. Przesyłanie po jednym torze wielu rozmów jest nazwane telefonią wielokrotną. Obecnie SA stosowane systemy telefonii wielokrotnej, o krotnościach rzędu nawet wielu tysięcy. Telegrafia jest działem komunikacji zajmującym się przekazaniem na odległość wiadomości wyrażonych znakami pisma. Są one przesyłane kolejno w postaci kombinacji impulsów elektrycznych, przez nadawczy aparat telefoniczny do aparatu telegraficznego odbiorczego i przetwarzane w nim ponownie na znaki pisma. Zbiór całych znaków nosi nazwę alfabetu telegraficznego. Przesyłana wiadomość, może być rejestrowana, na przykład w pamięci elektronicznej, w celu późniejszego wykorzystania. Obecnie łączność telegraficzna odbywa się głównie kanałami telefonicznymi. Zastosowanie kanału, umożliwia tworzenie na jednym kanale od kilku do kilkudziesięciu kanałów telegraficznym. Wyróżnia się telegrafie powszechną, czyli telegramowi i genteks. Aparaty telegraficzne są wówczas umieszczone w urzędach telekomunikacyjnych. Drugim rodzajem jest telegrafia abonencka, gdzie aparaty umieszczone są u abonamentów. W telegrafii alfabetowej stosuje się głównie aparaty zwane dalekopisami.

, , , , , , ,

Piractwo

7Niezależnie od tego w jakiej jakości został nagrany audiobook, trafi on do profesjonalnego studia edycji dźwięku gdzie zostanie gruntownie sprawdzony pod wieloma kątami po to, aby na rynek wypuszczony został produkt jak najwyższej jakości. Oczywiście cudów zdziałać czasami nie można, mimo wszystko technicy starają się tak, aby ich praca nie poszła na marne. Pierwsze na co zwracają oni uwagę przy zabieraniu się do obróbki takiego pliku to szum. Jest to bardzo poważna bolączka większości nagranych plików audio co słychać nieraz nawet na niektórych albumach muzycznych, które nagrywane i obrabiane były w studiu kiepskiej jakości. Szumy jednak to nie wszystko. Nie tylko w muzyce, ale również (a nawet przede wszystkim) w wypadku audiobooków bardzo ważna jest czystość dźwięku jaki będziemy słyszeli w głośnikach. Oczywiście do tego wszystkiego potrzebna jest profesjonalna obróbka dźwięku. W tym celu wykorzystywane są bardzo zaawansowane aplikacje, do których zasiadają prawdziwi specjaliści. Wszystko po to, aby odbiorca docelowy cieszył się czystym dźwiękiem. Piractwo istnieje w sieci od „zarania dziejów”. Jest to nic innego jak kradzież elektroniczna, niestety karana zdecydowanie łagodniej niż normalna kradzież (a to przecież tak jakby wynieść książkę czy płytę ze sklepu). Samo piractwo polega mniej więcej na tym, że za darmo pobieramy udostępnione pliki w sieci, za które normalnie trzeba zapłacić. W takim przypadku i uploader i pobierający są piratami o oboje podlegają kodeksowi karnemu. Piractwo dotyczy praktycznie wszystkiego co da się zapisać w formie elektronicznej. Niestety dosięgło również audiobooki. W jaki sposób są one zabierane i wystawiane do sieci za darmo? Cóż, w sytuacji gdy ktoś zakupi audiobooka z sieci sytuacja jest prosta – wystarczy, że dany plik „wrzuci” na byle jaki serwer hostingujący pliki lub na przykład na torrenty. W przypadku zaś gdy ma normalną, fizyczną („płytową”) edycję sprawa jest jedynie odrobinę bardziej skomplikowana. Wystarczy jednak zwykły Windows Media Player (którego posiada każdy użytkownik systemu Windows) i z jego pomocą „zrippuje” (skopiuje zawartość płyty audio na dysk omijając zabezpieczenia) audio CD do postaci .mp3, .wma.

, , , , , ,

Przygotowania do nagrywania

9Audiobooka może nagrać każdy z nas, ale nie większości wyjdzie zaledwie amatorskie nagranie, które będzie się nadawało jedynie do odsłuchania w domu. Aby nagrać audiobooka bowiem trzeba wpierw mieć do tego warunki. Nie można tego zrobić w domu, w miejscu głośnym, lub na słabym sprzęcie. Najważniejszą sprawą jest czysty, głośny, nie zagłuszony dźwięk. Oczywiście duża w tym rola lektora, ale jest jednak pewna cząstka tego (nawet całkiem pokaźnych rozmiarów), która jest zależna od techników dźwięku. Pomieszczenie, w którym nagrywany jest audiobook musi być zupełnie wyciszone, żadne dźwięki z zewnątrz, szumy, odgłosy nie mają prawa się do owego pomieszczenia dostać. Następnie sprzęt nagrywający, którzy musi być naprawdę dobrej jakości. Ważne jest tu zachowanie efektu dźwięku przestrzennego, dlatego też lektor musi być „otoczony” mikrofonami obszarowymi (takimi jak mają profesjonalne studia nagraniowe lub profesjonalne kamery dziennikarskie) wysokiej jakości tłumiącymi szum. Oczywiście nie jest to klucz do sukcesu, ponieważ bez późniejszej obróbki się tak czy tak nie obejdzie, ale zapewni to znacznie mniej roboty przed komputerem niż mogłoby się wydawać. Człowiek ma z książkami do czynienia od bardzo, bardzo dawna. Już w czasach starożytnych pisane były różne teksty chociaż czytać je mogli jedynie Ci, którzy umiejętność czytania opanowali. Książka jednak stała się popularna dopiero wtedy gdy nauka czytania była czymś co „dosięga” każdego. To jednak okazało się niewystarczające i w dobie komputerów i postępu technologicznego ludzie wpadli na nowe pomysły dystrybucji takich książek. Mowa tu przede wszystkim o e-bookach i audiobookach. Zarówno pierwszy jak i drugi garściami korzystają z dóbr komputera. Zastanawiać może tylko co jeszcze zostanie wymyślone. Mamy już bowiem książkę na papierze, na ekranie monitora i w formie pliku audio. Jak bowiem może być inaczej zapisana książka. Czy specjalistom od technologii skończyły się już pomysły czy zaskoczą nas czymś jeszcze. Czy w przyszłości książki będą zapisywane w formie elektronicznych wspomnień, w których będziemy obserwatorami bezpośrednimi za pomocą specjalnych googli? Albo specjalne aparatury będą wprowadzały do naszego umysłu treść książki tak, że zapadając w sen będziemy kreowali jej treść i w ten sposób ją „czytali”? Wiem, że te domysły mogą się wydawać bardzo abstrakcyjne, ale twórcy nieraz nas już zaskoczyli dlatego też tak naprawdę niewiadomym jest co czeka nas za kilkadziesiąt lat.

, , , , , , , ,