Piractwo

7Niezależnie od tego w jakiej jakości został nagrany audiobook, trafi on do profesjonalnego studia edycji dźwięku gdzie zostanie gruntownie sprawdzony pod wieloma kątami po to, aby na rynek wypuszczony został produkt jak najwyższej jakości. Oczywiście cudów zdziałać czasami nie można, mimo wszystko technicy starają się tak, aby ich praca nie poszła na marne. Pierwsze na co zwracają oni uwagę przy zabieraniu się do obróbki takiego pliku to szum. Jest to bardzo poważna bolączka większości nagranych plików audio co słychać nieraz nawet na niektórych albumach muzycznych, które nagrywane i obrabiane były w studiu kiepskiej jakości. Szumy jednak to nie wszystko. Nie tylko w muzyce, ale również (a nawet przede wszystkim) w wypadku audiobooków bardzo ważna jest czystość dźwięku jaki będziemy słyszeli w głośnikach. Oczywiście do tego wszystkiego potrzebna jest profesjonalna obróbka dźwięku. W tym celu wykorzystywane są bardzo zaawansowane aplikacje, do których zasiadają prawdziwi specjaliści. Wszystko po to, aby odbiorca docelowy cieszył się czystym dźwiękiem. Piractwo istnieje w sieci od „zarania dziejów”. Jest to nic innego jak kradzież elektroniczna, niestety karana zdecydowanie łagodniej niż normalna kradzież (a to przecież tak jakby wynieść książkę czy płytę ze sklepu). Samo piractwo polega mniej więcej na tym, że za darmo pobieramy udostępnione pliki w sieci, za które normalnie trzeba zapłacić. W takim przypadku i uploader i pobierający są piratami o oboje podlegają kodeksowi karnemu. Piractwo dotyczy praktycznie wszystkiego co da się zapisać w formie elektronicznej. Niestety dosięgło również audiobooki. W jaki sposób są one zabierane i wystawiane do sieci za darmo? Cóż, w sytuacji gdy ktoś zakupi audiobooka z sieci sytuacja jest prosta – wystarczy, że dany plik „wrzuci” na byle jaki serwer hostingujący pliki lub na przykład na torrenty. W przypadku zaś gdy ma normalną, fizyczną („płytową”) edycję sprawa jest jedynie odrobinę bardziej skomplikowana. Wystarczy jednak zwykły Windows Media Player (którego posiada każdy użytkownik systemu Windows) i z jego pomocą „zrippuje” (skopiuje zawartość płyty audio na dysk omijając zabezpieczenia) audio CD do postaci .mp3, .wma.

, , , , , ,